Cały świat ruszył z gratulacjami dla nowego prezydenta  Joe Bidena zapominając  o żniwie jakie niesie za sobą COVID-19.  Giełdy oszalały.  Ubiegły tydzień przyniósł prawie 12%  wzrosty.  Ci którzy liczyli na spadki, ze względu na rekordowe liczby zakażeń, czują się mocno zawiedzeni.  Na początku października notowaliśmy niecałe 10 tys. zakażeń dziennie, a  trzy ostatnie dni miesiąca przyniosły po 27 tys. potwierdzonych przypadków.  Szpitale już nie nadążają. Brak miejsc, personelu, lekarzy, pielęgniarek, a do pomocy wysyłane jest wojsko.  Jak długo w tej sytuacji mogą utrzymać się wzrosty?  Co jeśli okaże się, że mamy ponad 30 tys. zachorowań i na przykład 500 zgonów dziennie?

Wielka Brytania, w obawie przed wynikiem lockdownu, który potrwa do 2 grudnia, oraz zbliżającym się brexitem, zdecydowała się na dodruk 150 mld funtów.  Łącznie w tym roku Brytyjczycy wydrukowali już  895 mld funtów. Według nowych prognoz gospodarka  Zjednoczonego Królestwa w 2020 roku skurczy się o 11%, a szok gospodarczy po brexicie może przynieść poważne konsekwencje i doprowadzić do zapaści w handlu z EU.

Francja wprowadziła lockdown do 1 grudnia i ograniczyła możliwość wyjścia z domu wyłącznie na godzinę. Do pracy można wyjść tylko z certyfikatem.  Przeprowadzone testy wykazują tam po 40 tys. zachorowań dziennie.

W niedzielę we  Włoszech wykryto 32 616  przypadków  i kolejne regiony stają się czerwoną strefą. Obowiązuje w nich  zakaz opuszczania miast.

Za wzrost zakażeń odpowiada nowa mutacja, która powstała latem w Hiszpanii.  Wariant 20A.EU1, w trakcie wakacji, był roznoszony po całym kontynencie.  Dziś Hiszpania notuje najwięcej zgonów, ale są to liczby porównywalne do wyników  z Polski.  Dziennie notuje się tam około 25 tys. nowych zakażeń.

Podsumowując, jeszcze niedawno na jednej szali leżały wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, a na drugiej pandemia koronowirusa.  Wygrały wybory.

Wczorajsze wzrosty na giełdzie, to wynik  informacji podanej przez amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer. Jego eksperymentalna szczepionka zapobiegająca COVID-19  okazała się skuteczna w 90%. Koncern zapowiedział, że do końca roku jest w stanie wyprodukować 50 mln dawek.

To dobra wiadomość dla świata i giełd, ale należy pamiętać, że pierwszeństwo będą mieli obywatele USA, oraz że pełną odporność uzyskuje się dopiero po dwóch dawkach i 28 dniach od podania pierwszej.  Dziś okazało się, że musi być przechowywana w temperaturze -80 stopni Celsjusza, więc problemem może być również transport.

Nie ma wątpliwości, że w przyszłym roku giełdy będą częściej wyświetlać się na zielono, ale do przyszłego roku jeszcze sporo przed nami.  Prawdopodobnie po krótkiej euforii giełdy wrócą do spadków głównie przez koronawirusa, oraz brexit. Dlatego podtrzymujemy rekomendacje dla WIG20 Short.

Andrzej Różański